Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 3. ......z dala od Ciebie
*
+
+
+
+
+
+
O mnie
Żyje wśród ludzi, którzy chcą o mnie coś wiedzieć. Jeśli chcesz mnie zapamiętać
na dłużej dodaj mnie
Hejka, skrobnę tutaj kilka słów o mnie.
Imię: Marzena
Wiek: dziewczyn się o takie rzeczy nie pyta ;)
Data urodzin: 5 listopad
Znak zodiaku: Skorpion
Hobby: Czytanie książek kryminalnych, sensacyjnych no i fantastycznych (ulubione książki to "Nie mów nikomu" Coben'a, powieści sir Arthura Conana Doyle'a no i jak widać "Harry Potter"). Interesuje się ponadto filmem, historią, polityką (chociaż przy naszych rodzimych "genialnych" politykach naprawdę wolałabym rzucić to w cholerę, bo tylko można zwariować); mangą i anime, no a przede wszystkim kocham pisać opowiadania.
Charakter: Miła, pomocna, uczynna, jak ktoś jest dla mnie miły to odpłacam się tym samym. Jestem też skryta i dosyć nieśmiała. Gromadzę uczucia wewnątrz, poprostu nie lubię ich okazywać, ( w uczucia wliczam tu też gniew, zawód, itp.) ale mam też swoje limity i często zdarza się, że przekraczam je w obecności Bogu ducha winnej ofiary.....to znaczy koleżanki. Próbuję nad tym panować, ale zbytnio mi to nie wychodzi. Cóż....każdy musi mieć jakieś wady, prawda?
Inne blogi: Jak już wspomniałam kocham pisać opowiadania, także to nie jest jedyny tego typu blog. Prowadzę jeszcze dwa, jeden z nich opowiada także o czasach Huncwotów, ale trochę inaczej a na drugim piszę opowiadanie kryminalne (dziecięce dialogi między głównymi bohaterami są umyśle, w końcu, póki co, mają po 7 lat). Serdecznie zapraszam na:
http://prawdziwa
historia
pottera.
blog4u.pl
http://truestory
ofdetectiveconan.
blog4u.pl
Odwiedziło mnie już 13472 osób, którym dziękuje. W tej chwili jestem online. Tworze,a może nie.
Muzyka wykonana przeze mnie za pomocą
serwera imeem. Może pokazać się
z opóźnieniem:
Szablon
Szablon i Html zrobiony przez Lily dla historia-harrego-pottera-poprzez-pokolenia
Grafika pochodzi z DeviantArt
Rozdział 3. ......z dala od Ciebie
Zauważając, że James zaczął odchodzić Syriusz obejrzał się przez ramię, by sprawdzić czemu tak nagle najlepszy przyjaciel go opuścił. Zauważając powód nagłego braku zainteresowania pozostałymi dziewczynami u młodego chłopaka; Syriusz jedynie pokręcił głową //Czy on się nigdy nie poddaje?//. Można z pewnością powiedzieć, że Remus miał podobne, jeśli nie identyczne myśli, co Syriusz; choć z niewiadomych przyczyn wolał się palnąć w głowę, no bo przecież mówiono, że dziewczyny były szybkie. Przynajmniej powinny być, gdy nie chcą się z kimś widzieć a tu spotkał zaprzeczenie całej mozolnie budowanej przez lata teorii. Przeciwna płeć widać była jeszcze bardziej skomplikowana niż by mógł przypuszczać.
~~~~~~~~~~~~~~
Lily Evans i James Potter
Cóż innego pozostało Lily jak zesztywnieć i odwrócić się, rzucając błagalne spojrzenie o pomoc na przyjaciółkę; do biegnącego w ich stronę chłopaka.
- Czego chcesz, Potter? - Jednak James, gdy zatrzymał się tuż przed nimi zdawał się nie słyszeć pytania zadanego.....er.....tak grzecznie, rzucając w 'odpowiedzi' próbując złapać oddech.
- Hej, Evans, gdzie tak uciekasz? - Zerknąwszy na dziewczynę stojącą obok jego dziewczyny marzeń kiwnął lekko głową.
- McKinon, cześć. - Jednak Marlene jedynie wywróciła jej niebieskimi oczami i wzruszyła ramionami spoglądając tuż przez jego ramię na pozostałych Huncwotów. Remus dokładnie w tym momencie palnął się w czoło, natomiast Syriusz...zdążył zwrócić z powrotem uwagę na tłum otaczających go dziewczyn; innymi słowy.....był w swoim żywiole. Uczucie nieznanego smutku ukuło ją jak żądło, jednak powód wciąż pozostawał dla niej nieznany. //Co? Dlaczego tak mi smutno? Co jest ze mną nie tak??// W porządku, Lily musiała natomiast popracować bardziej nad swoją cierpliwością, po prostu nie znosiła Pottera.
- Po pierwsze, Potter, wcale nie uciekam tylko szukam spokojnego miejsca, gdzie mogłabym się w ciszy pouczyć a to oznacza.....zaczekaj; niech no pomyślę....z dala od Ciebie? - Reakcja u Jamesa była natychmiastowa, przycisnąwszy dłoń do miejsca, w którym znajdowało się serce wymamrotał.
- Evans.....zraniłaś mnie. - Spoglądając na Marlene zadał retoryczne pytanie. - Marlene, nie mogłabyś przekonać Lily żeby zmieniła zdanie? - Jednak jeśli rzeczywiście liczył na pomoc, to spotkał go zawód.
- Och, daj spokój, Potter. Dziewczyna chce chwili spokoju, naprawdę nie możesz jej dać odsapnąć?
- A ja myślałem, że mi kibicujesz...- odparł czarnowłosy chłopak przyciskając drugą dłoń do miejsca, w którym znajdowała się pierwsza. Marlene jedynie uśmiechnęła się lekko odpowiadając, oczywiście, w sposób ociekający sarkazmem.
- Pochlebiasz mi, James.
- Robię co tylko mogę. - Nie zniechęcony chłodem i sarkazmem chłopak puścił oko. - Jeśli tylko Lily by zechciała być komplementowana. - Oznajmił pod koniec udawanym smutnym głosem zyskując lekki śmiech Marlene. Jednak rudowłosej było coraz trudniej zachować cierpliwość, w porządku, Lily, tylko głęboko oddychaj, wdech, wydech, wdech...już miała na niego naskoczyć, gdy ton jego głosu całkowicie ją rozbroił i dziwnym trafem cała złość nagle ją opuściła a na ustach pojawił się lekki uśmiech; który rozpaczliwie starała się ukryć. Nagle naszedł ją pewien pomysł, jeśli nie potrafiła być na niego zła, to może by tak bez wściekania się uświadomić go, że nie ma u niej żadnych szans? Doskonale. Biorąc głęboki oddech podeszła blisko do niego i zaczęła się bawić guzikiem jego koszuli.
- No wiesz....- Po raz pierwszy zwracając się do Jamesa w jej głosie był wyczuwalny gniew, lecz zupełnie co innego, bliżej nieokreślonego, lecz dzięki temu jej głos stał się cichy i uspakajający. - właściwie to ja bym chciała być komplementowana i podziwiana. Nawet bym bardzo tego chciała..- Jej uwaga była skupiona wyłącznie na guziku, nie zwracając najmniejszej uwagi, jaki wpływ to miało na wczesnego nastolatka. Nagle uniosła głową spoglądając mu w oczy i....co jeszcze bardziej go zdziwiło, uśmiechnęła się słodko - ale....przez kogoś innego a nie przez Ciebie. - Zaraz po tym puściła guzik i odwróciła się wracając do Merlene, na ustach której pojawił się uśmieszek. Naprawdę, nigdy nie widziała takiej wersji Lily, ale 'przedstawienie' bardzo jej się podobało. Widząc reakcję przyjaciółki Lily uśmiechnęła się przyjaźnie puszczając do niej oko.
- No, chyba teraz możemy iść? - Jednak zanim mogła usłyszeć odpowiedź za nimi rozległ się głęboki głos należący do nikogo innego jak do Syriusza. Tak, teraz musiały stawić czoło wszystkim Huncwotom. Czyż życie nie było 'wspaniałe'?
~~~~~~~~~~~~~~
Hejka, no, to moja pierwsza notka z wypowiedzią poza opowiadaniem. Ma to swój powód, chciałabym Wam wszystkim bardzo podziękować za tak liczne odwiedzanie mojego bloga (aż 336 odwiedzin). No i oczywiście dziękuję Wam za tak miłe komentarze, które naprawdę wiele dla mnie znaczą. Piszę takie opowiadania, żeby poćwiczyć i sprawdzić, czy mogłabym wydać kiedyś swoją książkę. Jest to moje marzenie, ale zupełnie nie mam do tego odwagi. Oczywiście są inne powody dla których zaczęłam pisać to opowiadanie. Bardzo lubię "Harry'ego Pottera" a w szczególności Huncwotów, gdzie można dorabiać mnóstwo wersji ich losów w szkole a także i po niej. No, ale skończę przynudzać i pokażę Wam teledysk o Jamesie i Lily, który specjalnie dla Was wybrałam. Jeśli od razu się nie ukaże pod notkę to znaczy, że mi komputer nawala; ale gwarantuję, że na pewno się on ukaże. A oto i on, przepiękna piosenka.
Zapraszam na kolejny rozdział
na Lily-evans-i-reszta.blog4u.pl
Carmen 31/10/2007 21:37:43
| brak www IP: 87.105.130.49
U mnie nowa notka=) Zapraszam=)
Miyako // Colette 31/10/2007 15:05:01
| brak www IP: 194.150.238.8
Njus.
Kimmy. 24/10/2007 15:26:20
| brak www IP: 77.253.188.72
Heyy,
Świetny blog. Czekam na następną notke a co do tego rozdziału to było rozbrajające xD i musiało słodko wyglądać. Ale ona sobie nie zdaje sprawy jak rani biednego Jamesa xO
(Wiem coś o tym bo sama miałam opowiadanie o Lily Evans) Dodaje do fav pa :*
Kelly 24/10/2007 11:51:05
| brak www IP: 81.190.212.107
zakochałam się w Twoim opowiadaniu=) Czekam na nową notkę i zapraszam do siebie na nową=) Jak możesz informuj mnie o nowych "odcinkach" opowiadania =) pozdrawiam=]
Colette 21/10/2007 22:47:58
| brak www IP: 194.150.238.8
Hejka, nowy rozdział ukaże się za ok. 10 dni, teraz pracuje też nad trzecim opowiadaniem (a raczej nad muzyką do niego).
historia-harrego-pottera-poprzez-po 16/10/2007 23:04:25
| http://historia-harrego-pottera-poprzez-pokolenia.blog4u.pl IP: zalogowany
Kiedy dodasz nowy rozdział bo już nie mogę się doczekać ciągu dalszego
Carmen 15/10/2007 20:55:31
| brak www IP: 87.105.130.49
Dzięki, że wpadłaś. Cieszę się, że spodobał Ci się moje opowiadanie. No cóż jakoś nie mam tendencji do wymyślania grzecznych postaci, główne bohaterki zazwyczaj utożsamiam ze mną =D Kurczaki nie umiałam dodać do ulubionych Twoich 2 pozostałych blogów (ten jest dodany=]), ale jak tylko do tego dojdę to dodam=) Przyznam się bez bicia, że chwilowo nie jestem w stanie przeczytać Twojego opowiadanie, ale gdy tylko będę wolna(najprawdopodobniej jeszcze tej nocy) to przeczytam wszystko uważnie i skomentuje z większym sensem. Tak po za tematem nowa notka u mnie serdecznie zapraszam do czytania=) Pozdrowienia i do "przeczytania"=)
Colette 14/10/2007 21:56:05
| brak www IP: 194.150.238.8
Njus ;*
Kimmy. 14/10/2007 18:21:03
| brak www IP: 77.253.252.244
Hey!
Chciałabym zaprosić Cię na koleny rozdział tym razem już XVIII
Carmen 13/10/2007 21:28:21
| brak www IP: 87.105.130.49